Jak kupić Ustawę - czyli poradnik dla opornych.

Zima
Stajenny z Premierem podczas tajnego spotkania omawiają warunki zakupu Ustawy.

Polska jest jednym z ostatnich europejskich krajów, gdzie wciąż można legalnie kupić Ustawę. Aby to zrobić trzeba dysponować trzema rzeczami, które wymieniamy wg hierarchii ważności:

  1. Odpowiednia ilość pieniędzy.
  2. Odpowiednie znajomości - ale nie muszą to być znajomości bezpośrednie. Np. Stajenny zna osobę, która zna człowieka, który chce coś sprzedać, ale człowiek ten zarzeka się na wszystkie świętości, że Ustawy nie sprzeda.
  3. Uczciwość. Ale nie pospolita, niewiele warta ludzka uczciwość, która zabrania kłamać lub kraść, ale uczciwość urzędowa, czyli niekaralność - dzięki temu nasz kontrahent będzie wiedział, że nikt nam nigdy nic nie udowodni.

Gdy mamy już te trzy rzeczy, przystępujemy do działania. Uruchamiamy znajomości, dzwonimy tu i tam, cierpliwie czekamy. Jeden nam odpowie, że absolutnie nie, drugi powie, żeby zadzwonić we wrześniu, trzeci, że już sprzedał i tak dalej, i tak dalej... Odczekujemy następnie około miesiąca i okazuje się, że ten co absolutnie nie, zaczyna się zastanawiać, bo potrzebuje pieniędzy, ale nie wolno się z nim targować, bo on wcale nie musi sprzedawać Ustawy.

Jak już kupimy Ustawę, potrzeba czasami dokonać kilku poprawek. Dzwonimy wtedy do kowala, ten przyjeżdża i koryguje kopyta.