Poseł – zazdrosny o sukces premiera z Koalicją – postanowił wydłubać Opozycję. Niestety, coś mu się w czymś pomieszało, zdaje się X pomylił z Y i zamiast Opozycji powstał Żont. To dziwaczne imię pochodzi od francuskiego „gѐant”, czyli gigant. Tak Poseł nazwał swoje dzieło. Nazwę tą przeinaczył Stajenny, który zamiast powiedzieć „on ma na imię Gѐant”, powiedzioł: „uon mo na imie Żont”. No cóż – jaki Poseł, taki Żont…
…i tylko jedno gryzie tatę P.Osła: Żont nie ma jaj…